Świdnickie Noce Jazzowe

A cóż to ja mogę powiedzieć o Adamie Makowiczu? To, że było genialnie? Przemiło? Że zagrał dla nas Johny jedenaście palców? To niczego nie zmieni. Każdy, kto był i tak wie, że coś takiego szybko na naszym terenie się nie powtórzy, o ile powtórzy się w ogóle…Przyznam, że z reguły nie słucham muzyki, w której nie występują perkusiści. Tutaj Mistrz przez półtorej godziny bawił, czarował i urzekał. Sam. Życzyłbym sobie więcej takich spotkań.

adam makowicz_2 kopiaadam makowicz_6 kopia adam makowicz_5 kopia adam makowicz_9 kopia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s